Właściciel i założyciel. Autor tych tekstów i WWW. Główny projektant, PR, Marketing, rozmawia z wami przez telefon i emailowo. Apodyktyczny, nudziarz, nosi się na imprezach jakby był niewiadomo kim. ;)
Tiger ma dość luźny kontakt ze światem, chodzenie w kilcie na co dzień – normalka, chodzenie na boso po śniegu – normalka. Z rudym irokezem na głowie i łańcuchem w nosie wygląda jak prawdziwy krasnoludzki slayer. Tiger ma też pewien tik nerwowy – gdy dostanie kartkę papieru i ołówek to wypluwa z siebie decymetry kwadratowe wzorów celtyckich i tribalowych – ot tak! I w dodatku wszystkie są świetne.
Pierwszy opis Igora był tak ciężki, że nasz system się wysypał a strona www została zbanowana na google.
Drugi opis był lżejszy ale zapłaciliśmy grzywnę za obrazę ludzkości.
Wiec opiszemy tylko te pozytywne strony Igora:
Tam gdzie znajdziesz najgorszy znój, skrzepniętą krew i odpadki postnuklearnych płodów prawdopodobnie jest to wejście do jego pedo-pieczary.
Wśród elementów noży, łusek po nabojach i sprężyn, zwykle leży gitara i sandały - to przedpokój. Sam Igor zwykle leży pijany w wannie miętoląc szluga znalezionego w pisuarze.
Normalny obrazek....
Kiedy jednak uda się go ocucić i doprowadzić do stanu nie targającego czyjegokolwiek jestestwa miedzy poczuciem trwogi,
pomsty i żalu to nagle okazuje się Igor zaczyna tworzyć
najwyższej jakości produkty, dopieszczone i przemyślane w każdym aspekcie użytkowym i estetycznym. Pracuje powoli z rozwagą trzymając fason i
design odbiegający od stanu estetycznego jego nosa o co najmniej 11 parseków. Igor jest zdecydowanym masterem pokrowco-etui'owym.
Joanna jeszcze nie zdążyła dobrze zapuścić korzeni w naszym zespole, ale już jest pewne, że niebawem rzuci kilka uroków na nowe produkty.
Najstarszy rangą i najbardziej doświadczony z wojowników skalpela. Nie boi się wyzwań, ma na tyle cierpliwości by wystukać 2km tłoczeń jednego dnia i na tyle rezolutności by udoskonalać wykroje i ulepszać całe projekty. Nic nie złamie jego Krasnoludzkiego ducha ani zamiłowania do usystematyzowanej pracy.
Dziewczęta piszczą, panowie zaciskają zęby. Gryffin jest na scenie!
Janek, miał okazję przejść kompletne szkolenie w naszym warsztacie i przyjemność pracy z nami w początkowym okresie.
Jego entuzjazm i dobry humor może być jedynie złamany przez jego entuzjazm i dobry humor.
Wiele Elfich sesji zdjęciowych jest z udziałem Gryffina jako modela. Po dziś dzień jego zdjęcia stoją obramowane nad łóżkami w sypialniach wiernych fanek. (bez kitu!)
Twardy i wyluzowany zarazem, zaczął pić gdy miał 3 latka i palić jak miał 5. Może nie spać przez 3 dni i pracować po 17 godzin na dobę. Jak coś ma być zrobione na jutro to jest na wczoraj (przynajmniej tak twierdzi). Gdyby Farmerownia testowała cyber-wszczepy to Abe byłby by pierwszy w kolejce. Prawdopodobnie wszczepił by sobie serwo-ramie z wymiennymi modułami, spawarką, młotkiem i otwieraczem do konserw. Abe czeka na świetlany moment gdy Farmerownia zacznie produkować pancerze wspomagane i boltery. Borg jest w nim a my wierzymy że uda mu się znaleźć borga w nas.
Ten człowiek jest niesamowity, ma niesłychanie duży dystans do siebie, do otoczenia i wszystkiego w ogóle. Ma niesamowite możliwości „ogarniania” nowych rzeczy i uczenia się. Inteligencja motoryczna na wysokim poziomie. Samochód prowadzi jak pirat, albo po prostu celuje w ludzi (nie wiem, widocznie woli swój motor). Najczęstszy cytat podczas pracy: „ Ku&*a ja pie#$*le ” :D