Farmerownia to pierwsze takie miejsce w Polsce gdzie można zlecić wykonanie zbroi
Fantasy bądź SF własnego projektu, licząc na profesjonalne wykonanie.
Farmerownia -
od ponad 9 lat projektuje i tworzy bardzo szeroki asortyment produktów dla LARP'owiczów, uczestników wszelkich
terenówek a także Rycerstwa. Wykonuje przedmioty głównie ze skóry i metalu, nierzadko łączone z innymi materiałami,
drewnem czy odzieżą szytą.
Naszą specjalizacją jest tworzenie w pełni użytkowych i trwałych przedmiotów. Pracujemy także nad specjalną stylizacją tychże
by dawały wiarygodny obraz, granych/odtwarzanych postaci.
Naszymi klientami są uczestnicy LARP'ów gier terenowych, Cosplay'owcy także rycerstwo i reanactorzy.
Jesteśmy także otwarci na zlecenia firm, teatru, produkujemy kostiumy i akcesoria na potrzeby filmu i reklamy.
Nasze produkty były wykorzystywane w:
Reality show "The Amazing Race"
“Królestwo” - szwedzki reality show w Polsce
Impart - Wrocław - seria spektakli scenicznych
Mieliśmy przyjemność sponsorować poniższe imprezy:
Orkon
Fantazjada
Sorontar
Grojkon
Faun-Forge Adam Chodaczek
Grunwaldzka 69/3
48-200 Prudnik
tel. 692 448 479
NIP:898-19-53-607
REGON:93283151
Prywatnie
-UWAGA-
egocentryzm w najwyższej formie
Czemu Farmera tak ciężko poznać na zdjeciach?

wą mnie Farmer i to ja jestem winny popełnienia tej witryny ;^).
Jak kogoś bardzo interesuje to przyznaje się ,że zostałem urodzony dnia 23 lutego
roku 1981 we Wrocławiu.
Nie powinienem pisać o sobie, bo narcyzm winno sie leczyć, a nie eksponować i karmić słodkimi epitetami wymierzonymi we własne ego.
Ale mogę zrobić wyjątek dla dobra ludzkości, ponieważ jestem potworem... aspołecznym, nieprzyzwoicie i bezczelnie bezpośrednim.... ale co tam...
ubię:
malczewskiego, kaszę gryczaną lekko ciepłą z czereśniami w kompocie, późną noc- bo zmysły są wtedy ostrzejsze... , silną wolę (bo mam jej niewiele), marcepan także lubie, statystyki i cyferki... jeździć rowerem po błocie (Jestem LORD BŁOTO), pocieszać ludzi o ile potrafię.... wymyślać przedmioty i używać ich... zdarza mi się lubić anarchie tak samo jak i despotyzm... rozpisywać się.
ie lubię:
herbaty lipton bo smakuje jak płyn do mycia naczyń...
ludzi słabych, poddających się (ale może to się zmieni), pesymistów nie lubie albo samej idei..... gołębi też nie cierpie, określenia "normalność", kwasu szczawiowego bo spowalnia przyswajanie wapnia.... no i gołebi nie lubie, kleru -bo jest zakłamany (nawet jeśli nie wszyscy), niekomunikatywności... tak samo jak wymijających odpowiedzi...
sytuacji bez wyjścia (o ile istnieją), perspektywy że moge kogoś/coś stracić i nie będe mogł nic na to poradzić... i to samo tyczy się mojego zdrowia, lekcji W-F'u i sportów zespołowych.... Ostanio nawet jedzenie mnie irytuje (wciąż przeżuwać i połykać - strata czasu) wspominałem już że nienawidze gołębi?
aha...... nie lubię też swojej ortografii .... tak, zdaje sobie sprawe jak piszę. Byłbym wdzięczny dobrym duszom które wynajdą ortografy i nie omieszkają wypomnieć mi ich istnienie z wyszczególnieniem położenia.
Uwaga ważne
Nieważne jak bardzo niepoważnie podchodze do treści tej strony, ważne, że poważnie traktuje zamówienia.